Czyli o tym, dlaczego nawet zwyczajna kanapka zasługuje na odrobinę luksusu.
Są takie kulinarne wynalazki, które nie potrzebują reklamy. Nie mają skomplikowanych nazw, nie wymagają rezerwacji stolika i nie kosztują fortuny. A jednak potrafią uratować niejeden poranek, poprawić humor w pracy i sprawić, że nawet długa podróż staje się przyjemniejsza.