WIEŚCI Z PÓŁKI, cz. IV - październik: co znajdziemy w lesie i na półce
Październik: co znajdziemy w lesie i... na półce
Październik to miesiąc, w którym natura zwalnia, ale nie traci uroku. Las pachnie inaczej niż latem... W październikowym lesie można poczuć ziemisty, wilgotny zapach rozkładających się liści, mchu i grzybów, połączony z żywicznym aromatem drzew iglastych. Las wygląda spektakularnie, ponieważ liściaste drzewa przybierają odcienie żółci, pomarańczy i czerwieni, podczas gdy lasy iglaste pozostają zielone. W październiku można również zobaczyć wiele roślin owocujących. Kiedy pogoda dopisuje, liście migoczą w słońcu złotem i czerwienią, a promienie światła przeciskają się między gałęziami jak w katedrze zrobionej z drzew i słychać ptaki... gile, mazurki, modraszki, drozdy.
A gdy przychodzi deszcz? Wtedy las zamienia się w królestwo refleksów — krople spływają po korze, mech staje się intensywnie zielony, a grzyby wyrastają z ziemi jak małe dzieła sztuki. I ten specyficzny zapach... mokrej ściółki, grzybów i wilgotnej gleby oraz żywicy spływającej po sosnach. Słychać upadające na liście krople deszczu, spadające żołędzie. Pośród tego wszystkiego przemyka sarenka — lekka, delikatna, uosobienie spokoju jesieni. Na jałowcach można jeszcze odnaleźć pozostawione przez lokatorów pajęczyny na których widać wiszące, połyskujące krople deszczu.
Jak bardzo dawno nie widziałem tego...
Tak wygląda październikowy las. Ale co ciekawe, jego urok można przenieść do własnego domu — nie tylko w słoiku z żołędziami, ale i na porcelanie, która potrafi uchwycić te same barwy, emocje i nastroje.