Podnieś talerzyk. I kubek (filiżankę też).
Są takie chwile przy świątecznym stole, które wszyscy znamy. Rodzina w komplecie, potrawy dopracowane, serwetki ułożone. Rozmowy toczą się swoim rytmem… aż nagle ktoś podnosi talerzyk. Niby od niechcenia. Niby przypadkiem.
Ale wszyscy wiedzą, o co chodzi.
To nie jest gest techniczny. To jest gest rozpoznawczy.